Oto on —
oderwany guzik
od żołnierskiego munduru
w pikselowy wzór.
Nikt go już nie przyszył.
Utknął w szczelinie
między deskami mostu,
po którym kuśtykało
śmiertelne zmęczenie.
Słyszał, jak krzyczą ranni,
jak modli się ten,
kto nigdy nie wierzył,
jak trzaska luty
w pniach przemarzniętych drzew.
Potem znalazła go dziewczynka,
schowała do kieszeni,
by zrobić z niego oko
dla lalki
okaleczonej wybuchem rakiety.
Переклад на польську Малгожати Божешковської
